
Zimą Europa zwalnia, szarzeje i marznie. My zrobiliśmy coś odwrotnego — spakowaliśmy lekkie ubrania, okulary przeciwsłoneczne i polecieliśmy na Teneryfę. I nie, to nie był impuls. To była świadoma ucieczka od zimy, która okazała się strzałem w dziesiątkę.
Dlaczego Teneryfa zimą ma sens
Teneryfa to jedna z niewielu destynacji w Europie, gdzie zimą można normalnie funkcjonować bez kurtki puchowej. Temperatury w ciągu dnia oscylują wokół 20–25°C, słońce świeci regularnie, a powietrze daje ulgę zmęczonej zimą głowie.
To nie jest tropikalny upał, który męczy. To klimat, który pozwala żyć.
Wyspa kontrastów – plaża i góry w jeden dzień
Jednego dnia spacerujesz po plaży w krótkim rękawie, a drugiego stoisz na wysokości ponad 3000 m n.p.m. w Parku Narodowym Teide. I to jest właśnie magia Teneryfy.
Wulkaniczny krajobraz wygląda momentami jak plan filmowy z science fiction. Zimą bywa tu chłodno, czasem nawet pojawia się śnieg na szczycie, ale właśnie te kontrasty robią największe wrażenie.

Plaże inne niż wszystkie
Zapomnij o klasycznych, jasnych piaskach. Teneryfa oferuje plaże wulkaniczne – czarne, grafitowe, surowe. Mają charakter i nie próbują nikogo udawać.
Ocean zimą jest chłodniejszy, ale wciąż możliwy do pływania — szczególnie na południu wyspy. A jeśli nie kąpiel, to długie spacery brzegiem Atlantyku działają jak najlepsza terapia antystresowa.
Aktywnie, ale bez presji
Zima na Teneryfie sprzyja ruchowi. Trekkingi, spacery po klifach, rejsy katamaranem, obserwacja delfinów i wielorybów — wszystko odbywa się bez tłumów, które potrafią skutecznie zepsuć letni klimat.
To idealny moment, by zwiedzać bez kolejek, bez pośpiechu i bez zadyszki od upału.
Miasta z klimatem
Santa Cruz de Tenerife i La Laguna pokazują inną twarz wyspy — bardziej lokalną, autentyczną. Kawiarnie pełne mieszkańców, kolonialna architektura, spokojne tempo dnia.
Zimą Teneryfa nie gra pod turystów. Zimą jest sobą. I to czuć.

Kilka praktycznych obserwacji
– Południe wyspy jest cieplejsze i bardziej słoneczne niż północ
– Lekka bluza lub kurtka przyda się wieczorem i w górach
– Samochód daje ogromną swobodę — bez niego tracisz połowę potencjału wyspy
– Zimą ceny noclegów i lotów, ale też gotowych pakietów w biurach podróży są często bardziej rozsądne niż w sezonie letnim
Jak się dostać na Teneryfę zimą?
Opcji jest kilka i każda ma sens — wszystko zależy od tego, ile chcesz planować samodzielnie.
Można polecieć low-costem, zapolować na dobre ceny biletów i dobrać nocleg we własnym zakresie (Booking i podobne serwisy robią tu robotę). To dobra opcja dla tych, którzy lubią mieć pełną kontrolę i elastyczność.
Jeśli jednak nie masz ochoty składać wyjazdu z kilku elementów, warto sprawdzić ofertę last minute ITAKI. W sezonie zimowym pojawiają się tam pakiety lot + transfery + hotel z wyżywieniem, często w bardzo rozsądnych cenach — czasem od ok. 1999 zł za osobę. Minimum planowania, maksimum wygody.
Czy warto? Bez dwóch zdań
Teneryfa zimą to nie plan B. To plan lepszy niż siedzenie w zimie i czekanie na wiosnę.
Jeśli szukasz miejsca, które pozwala złapać oddech, słońce i dystans — bez jet lagu i bez egzotyki na siłę — ta wyspa robi robotę.
My wróciliśmy z poczuciem, że zima wcale nie musi być sezonem przejściowym. Wystarczy zmienić współrzędne.










